Przyznam szczerze że nie wiedziałem dokładnie o czym miał być kolejny (czyli ten ) post ale...
Jestem około 3-4 minuty od obejrzenia filmy pt " W jego oczach" i muszę powiedzieć że...
Dawno nie czułem tego co czułem dzisiaj ooglądając ten właśnie film , ogromna gula w przełyku wyrażająca wzruszenie mówi sama za siebie, niestety nie mogę dać ujścia swym emocjom (łez u mnie nie potrafi wycisnąć chyba żaden film, zbyt dużo chyba miałem płaczu w dzieciństwie by płakać na filmie :D ) niemniej jednak przyznam że film jest nad-wyraz rzeczywistym ukazaniem tego iście wspaniałego (sarkazm) stanu kiedy człowiek kocha kogoś ale wstydzi się tego, oraz miłości jaka może zrodzić się z przyjaźni (brak sarkazmu)
Ten film stworzony we Francji dobija się do wrót mego serca przypominając mi te uczucia które głęboko odczuwam będąc w stanie zakochania (za każdym razem czuję to samo i za każdym razem mocniej)
Przepraszam ale fabuły filmu opisywać niestety nie będę by nie psuć nikomu frajdy z oglądania, a film podejrzewam że na długi czas utknie w mej pamięci i najpewniej także w sercu (nadal jestem wstrząśnięty i chyba obejrzę go po raz drugi).
DZIĘKI ;D
To prawda film jest bardzo ciekawy. Mi się również podoba :)
OdpowiedzUsuńod wczoraj ten film należy do kanonu moich ulubionych filmów ale to raczej w innym poście
OdpowiedzUsuńobejrzałem go 1,5 raza bo już nie dałem rady siedzieć do późna
pozdrawiam:)