Witam
Dziś trochę Comming outowo.
Na wstępie: mam nadzieję ze ktoś znajdzie w tym wpisie konkretne wskazówki jak wyjść z ukrycia przed kimś kogo darzymy zaufaniem .
Zjawisko comming outowania według mnie mozna podzielic na cztery fazy:
1)Faza próby tolerancji :
-jest to etap podczas którego robisz rozpoznanie dotyczące tego czy osoba która lubisz jest tolerancyjna.
ja to robię tak :
JA- a co myślisz o gejach / homoseksualistach? (najlepiej to pytanie zadaje się podczas swobodnych pogawędek na różne tematy kiedy to tematy można swobodnie zmieniać) chodzi mi to czy jesteś np tolerancyjny/a ?
DRUGA OSOBA- nie przeszkadzają mi (itd)*
JA- więc np jakby ktoś z twoich przyjaciół był homo to mogłabyś/mógłbyś się dalej z nim przyjaźnić
DRUGA OSOBA- jasne
*odnosi się do tego gdy osoba nam zaufana jest tolerancyjna np: stwierdzenia typu"nie lubie ich , to chore "itd taką osobę dyskwalifikują wtedy trzymaj nerwy na wodzy, wyluzuj nic nie mów zmień temat i powoli ogranicz tej drugiej osobie dosęp do ciebie by nie zatruwała ci zycie :)
2)faza próby dyskrecji
najlepiej kilka dni później bo osoba którą chcecie zapytać najpewniej nie pamięta waszej poprzedniej rozmowy.
Ja po prostu idę na żywioł pytając : - czy potrafisz dotrzymać tajemnicy
jeśli słyszę potwierdzenie to dobrze wtedy idę na wymianę
tajemnica za tajemnicę ja dochowam twojej jeśli ty dochowasz mojej :D
czaisz?
3)faza odkrycia
-muszę ci coś powiedzieć tylko nie reaguj gwałtownie
-spoko
-wolę chłopców(po chwili milczenia)
-..... (zwykle znajomych zatyka ale..)
-co o tym myślisz
-potem zwykle jest rozmowa i kilka pytań
faza po odkryciu
zwykle wtedy kilka dni mam dużego stresa bo nie jestem pewien czy dobrze robiłem mówiąc prawdę ale to po pewnym czasie mija zależy czy z przyjacielem/przyjaciółką rozmawiasz na luzie czy są jakieś spiny (zwykle ich nie ma)
MÓJ PIERWSZY COMMING OUT
odbyło się to kiedy byłem w drugiej liceum
od początku roku byłem zakochany w chłopaku młodszym o rok , obserwowałem go zbierałem informacje by dowiedzieć się o nim jak najwięcej by rozpoznać w nim geja (gej-daru nie mam niestety więc mam utrudnione życie)
miałem wtedy(i nadal mam) w bibliotece szkolnej koleżankę z tech informatyk
była to zwyczajna rozmowa podczas której powiedziałem (chyba, szczegółów dokładnie nie pamiętam jak to się odbyło):
- jestem zakochany
-w kim
-aaa tajemnica
-oj powiedz
-nie
-no bo jakbyś np wolał chłopców to się nie przejmuj, mi możesz powiedzieć
-oj nie w chłopaku ale dziękuję za wsparcie
itditd
kilka dni później
-słuchaj a potrafisz dochowywać tajemnic
-no jak mi ktoś coś powie to nie zdradzę tej tajemnicy
-no to powiem ci imię osoby w której byłem zakochany po raz pierwszy
- no mów
-...... ehh tylko nie reaguj gwałtownie
-no mów
-Mateusz
-taką miała ksywę
-nie bo to nie była dziewczyna
-aha no dobra mi to nie przeszkadza
potem nastąpiła krótka rozmowa a po niej sporo kolejnych dzięki którym podzieliliśmy się dużą ilością tajemnic i informacji
na zakończenie powiem ze o moim homoseksualizmie wie już chyba 14 przyjaciółek(około) 2 przyjaciół mama i siostra w ciągu życia raz popełniłem błąd mówiąc komuś ale to nie skończyło się źle bo o tym zapomniała (albo udaje że nie pamięta)
Ps. nie wszystkie fragmenty rozmów sprzed roku pamiętam więc są to rozmowy przerobione aczkolwiek bardzo zbliżone do oryginału
POWODZENIA
Trochę napisane tak na łapu capu ale wskazówki zawsze się jakieś przydadzą ;)
OdpowiedzUsuńdzięki za krytykę :D przyda się
OdpowiedzUsuńjednakże czuję że z każdym kolejnym wpisem zmierzam w dobrym kierunku
a co do wskazówek u mnie ten sposób działa znakomicie