poniedziałek, 8 grudnia 2014

Zamek w drzwiach: Czyli o wychodzeniu z szafy

Witam 
Dziś trochę Comming outowo.
Na wstępie: mam nadzieję ze ktoś znajdzie w tym wpisie konkretne wskazówki jak wyjść z ukrycia przed kimś kogo darzymy zaufaniem .
Zjawisko comming outowania według mnie mozna podzielic na cztery fazy:


1)Faza próby tolerancji :
-jest to etap podczas którego robisz rozpoznanie dotyczące tego czy osoba która lubisz jest tolerancyjna.
ja to robię tak :
JA- a co myślisz o gejach / homoseksualistach? (najlepiej to pytanie zadaje się podczas swobodnych pogawędek na różne tematy kiedy to tematy można swobodnie zmieniać) chodzi mi to czy jesteś np tolerancyjny/a ?
DRUGA OSOBA- nie przeszkadzają mi (itd)*
JA- więc np jakby ktoś z twoich przyjaciół był homo to mogłabyś/mógłbyś się dalej z nim przyjaźnić
DRUGA OSOBA- jasne

*odnosi się do tego gdy osoba nam zaufana jest tolerancyjna np: stwierdzenia typu"nie lubie ich , to chore "itd taką osobę dyskwalifikują wtedy trzymaj nerwy na wodzy, wyluzuj nic nie mów zmień temat i powoli ogranicz tej drugiej osobie dosęp do ciebie by nie zatruwała ci zycie :)


2)faza próby dyskrecji
najlepiej kilka dni później bo osoba którą chcecie zapytać najpewniej nie pamięta waszej poprzedniej rozmowy.
Ja po prostu idę na żywioł pytając : - czy potrafisz dotrzymać tajemnicy
jeśli słyszę potwierdzenie to dobrze   wtedy idę na wymianę
tajemnica za tajemnicę  ja dochowam twojej jeśli ty dochowasz mojej :D
czaisz?

3)faza odkrycia
-muszę ci coś powiedzieć tylko nie reaguj gwałtownie
-spoko
-wolę chłopców(po chwili milczenia)
-..... (zwykle znajomych zatyka ale..)
-co o tym myślisz
-potem zwykle jest rozmowa i kilka pytań

faza po odkryciu
zwykle wtedy kilka dni mam dużego stresa bo nie jestem pewien czy dobrze robiłem mówiąc prawdę ale to po pewnym czasie mija zależy czy z przyjacielem/przyjaciółką rozmawiasz na luzie czy są jakieś spiny (zwykle ich nie ma)



MÓJ PIERWSZY COMMING OUT 

odbyło się to kiedy byłem w drugiej liceum


od początku roku byłem zakochany w chłopaku młodszym o rok , obserwowałem go zbierałem informacje by dowiedzieć się o nim jak najwięcej  by rozpoznać w nim geja (gej-daru nie mam niestety więc mam utrudnione życie)
miałem wtedy(i nadal mam) w bibliotece szkolnej koleżankę z tech  informatyk
była to zwyczajna rozmowa podczas której powiedziałem (chyba, szczegółów dokładnie nie pamiętam jak to się odbyło):
- jestem zakochany
-w kim
-aaa tajemnica
-oj powiedz
-nie
-no bo jakbyś np wolał chłopców to się nie przejmuj, mi możesz powiedzieć
-oj nie w chłopaku ale dziękuję za wsparcie
itditd

 kilka dni później
-słuchaj a potrafisz dochowywać tajemnic
-no jak mi ktoś coś powie to nie zdradzę tej tajemnicy
-no to powiem ci imię osoby w której byłem zakochany po raz pierwszy
- no mów
-...... ehh tylko nie reaguj gwałtownie
-no mów
-Mateusz
-taką miała ksywę
-nie bo to nie była dziewczyna
-aha no dobra mi to nie przeszkadza


potem nastąpiła krótka rozmowa a po niej sporo kolejnych dzięki którym podzieliliśmy się dużą ilością tajemnic i informacji



na zakończenie powiem ze o moim homoseksualizmie wie już chyba 14 przyjaciółek(około) 2 przyjaciół mama i siostra w ciągu życia raz popełniłem błąd mówiąc komuś ale to nie skończyło się źle bo o tym zapomniała (albo udaje że nie pamięta)

Ps. nie wszystkie fragmenty rozmów sprzed roku pamiętam więc są to rozmowy przerobione aczkolwiek bardzo zbliżone do oryginału 



                                                                                                      POWODZENIA




 

2 komentarze:

  1. Trochę napisane tak na łapu capu ale wskazówki zawsze się jakieś przydadzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki za krytykę :D przyda się
    jednakże czuję że z każdym kolejnym wpisem zmierzam w dobrym kierunku
    a co do wskazówek u mnie ten sposób działa znakomicie

    OdpowiedzUsuń